Gdzieś jeszcze czuje zapach jego perfum.
Delikatnie panoszą się wokół mnie.
Czasem są tak intensywne, iż
czuje jakby stał tuż obok mnie.
Kolejna fatamorgana.
Kolejne złudzenie niszczące
mój spokój.
Mimo wszystko zaciągam się
jak narkoman i błagam
o więcej..
czwartek, 6 sierpnia 2015
wtorek, 4 sierpnia 2015
Breathe.
poniedziałek, 3 sierpnia 2015
Nie wazne.
Nie ważne jak głęboko
zakopie w sobie wspomnienie
o Tobie.
Nie ważne ile razy wmówi sobie,
że potrafię bez Ciebie żyć.
Nie ważne jak często będę
się uśmiechać.
Nie ważne będzie to,
iż wmówię sobie,
że Cię nienawidzę.
To wszystko jest nie ważne,
nieistotne, bez sensu -
ponieważ zawsze wracasz,
w najmniej spodziewanym
momencie penetrujesz moje
myśli, ciało, sny, marzenia.
Nie potrafię Cię wypielić -
wspomnienia o Tobie
zabijają mnie codziennie...
zakopie w sobie wspomnienie
o Tobie.
Nie ważne ile razy wmówi sobie,
że potrafię bez Ciebie żyć.
Nie ważne jak często będę
się uśmiechać.
Nie ważne będzie to,
iż wmówię sobie,
że Cię nienawidzę.
To wszystko jest nie ważne,
nieistotne, bez sensu -
ponieważ zawsze wracasz,
w najmniej spodziewanym
momencie penetrujesz moje
myśli, ciało, sny, marzenia.
Nie potrafię Cię wypielić -
wspomnienia o Tobie
zabijają mnie codziennie...
piątek, 17 lipca 2015
Stop.
Przestałam się bać.Przestałam wymagać od siebie
więcej, niż jest to możliwe.
Zaczęłam wierzyć w to,
że się uda.
Patrzę w lustro i już nie widzę
tej przestraszonej, wychudzonej
dziewczynki.
Widzę pewną siebie kobietę,
która jest w stanie każdego dnia
walczyć o swoje.
Która codziennie realizuje swoje
marzenia.
Nie jestem idealna, nigdy
nie będę, ale w swoich
oczach za taką uchodzę.
Przestałam się bać.
środa, 8 lipca 2015
Kłamstwo.
Leże obok Ciebie,
patrzę jak Twoja klatka
piersiowa unosi się i opada.
Jak naturalnie wyglądasz w moim
łóżku.
Jakieś ciepłe uczucie oblało
moje skołatane serce.
Wiem, że nie powinnam,
ale powoli zaczynam snuć plany,
to źle prawda?- pytam Ciebie
w moich myślach.
Przecież, gdy tylko się obudzisz
pocałujesz mnie jak zwykle
i uciekniesz do swojej
codzienności.
Łączy nas tylko namiętność-
obiecałam sobie, że to będzie
tylko to.
Jak zwykle się oszukałam.
patrzę jak Twoja klatka
piersiowa unosi się i opada.
Jak naturalnie wyglądasz w moim
łóżku.
Jakieś ciepłe uczucie oblało
moje skołatane serce.
Wiem, że nie powinnam,
ale powoli zaczynam snuć plany,
to źle prawda?- pytam Ciebie
w moich myślach.
Przecież, gdy tylko się obudzisz
pocałujesz mnie jak zwykle
i uciekniesz do swojej
codzienności.
Łączy nas tylko namiętność-
obiecałam sobie, że to będzie
tylko to.
Jak zwykle się oszukałam.
wtorek, 7 lipca 2015
Standard.
- A potem to spierdoliłeś?
- No.
niedziela, 5 lipca 2015
List.
05.07
To już ostatni list jaki napisze do Ciebie.
Ostatni raz myślę dziś o Tobie.
O Twoich ustach na moim ciele,
o dłoniach tak idealnie wpalających się
w zagłębienia tylko Tobie znane.
Ostatni raz dziś pragnę byś wziął
mnie w ramiona, bo tylko
Twoje wargi cudownie komponowały
się z moimi.
Tylko Ty potrafiłeś sprawić, że
szczerze się uśmiechałam i śmiałam
z życiowych tragedii.
Tylko Ty nikt więcej.
To przez Ciebie nie jestem w stanie
już nikomu ofiarować miłości,
bo cały zapas poświęciłam Tobie.
Kocham Cię i nienawidzę jednocześnie.
Do tej pory nie wiem co jest
gorsze.
Ostatni raz myślę dziś o Tobie.
O Twoich ustach na moim ciele,
o dłoniach tak idealnie wpalających się
w zagłębienia tylko Tobie znane.
Ostatni raz dziś pragnę byś wziął
mnie w ramiona, bo tylko
Twoje wargi cudownie komponowały
się z moimi.
Tylko Ty potrafiłeś sprawić, że
szczerze się uśmiechałam i śmiałam
z życiowych tragedii.
Tylko Ty nikt więcej.
To przez Ciebie nie jestem w stanie
już nikomu ofiarować miłości,
bo cały zapas poświęciłam Tobie.
Kocham Cię i nienawidzę jednocześnie.
Do tej pory nie wiem co jest
gorsze.
Twoja na zawsze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

