środa, 19 marca 2014
Lubilam.
'Lubiłam te nasze nieprzespane noce. Lubiłam, kiedy na każdy mój komentarz o tym, że zaraz zasnę odpowiadałeś 'nie śpij, bo będę za tobą tęsknił'. Lubiłam
to, jak opowiadaliśmy sobie o wszystkich najbardziej przyziemnych
sprawach, z którymi się mierzyliśmy, albo historie z dzieciństwa, zawsze
kończące się śmiechem. Lubiłam zasypiać z uśmiechem na ustach,
bo po prostu byłeś i lubiłam, kiedy już po chwili budziłeś mnie z
wyrzutami, że mam nie spać, bo bardzo Ci się beze mnie nudzi. Lubiłam,
jak cytowałeś mi wtedy tysiące kawałków, a gdzieś pomiędzy to zawsze
umieliśmy wpleść te sprzeczki o to, kto kogo bardziej kocha. Lubiłam rano krzyczeć, że znów zasnąłeś pierwszy i słuchać jak chcesz mi przysłodzić, opowiadając jak Ci się śniłam. Lubiłam to, jak miałam Cię na wyciągnięcie ręki, jak oddychałam miłością, którą dawałeś mi w każdym swoim słowie. Lubiłam to, jak bardzo byłam ważna, jak bardzo mnie wtedy kochałeś.'
wtorek, 18 marca 2014
Facet.
'Męski
facet [...] powinien potrafić zaopiekować się swoją kobietą i sprawić,
by ona - niezależnie od okoliczności, od tego czy pada deszcz, czy są
zapłacone rachunki, czy ostatnio przytyła - czuła się piękna,
dowartościowana, zaopiekowana. Kobieta musi się czuć piękna, a powinna
się taką widzieć w oczach swojego mężczyzny.'
środa, 12 marca 2014
Tak sobie..
'tak sobie myślę o tych wszystkich rzeczach, których
jeszcze nie zrobiliśmy, o wszystkich niewypitych kawach o poranku,
wspólnie przygotowywanych kolacjach i wieczorach, kiedy jedno z nas
czeka na drugie.
o miejscach, w których nas jeszcze nie było.
o mieszkaniu naszym, wspólnym, o małych i większych kłótniach, o Twoim dotyku i smaku.
wymiętej pościeli i zasypianiu przed telewizorem.
budzeniu się przy Tobie.'
o miejscach, w których nas jeszcze nie było.
o mieszkaniu naszym, wspólnym, o małych i większych kłótniach, o Twoim dotyku i smaku.
wymiętej pościeli i zasypianiu przed telewizorem.
budzeniu się przy Tobie.'
czwartek, 6 marca 2014
Ja Ciebie tez.
Delikatnie wyswobodziłam się
z jego uścisku i zadarłam głowę
w górę tak, by widzieć jego
cudowne oczy.
Mieniły się chyba wszystkimi
możliwymi kolorami, a ja
zafascynowana oglądałam
to cudowne skrzenie.
Wypowiedziałam po cichu
te dwa słowa dziewięć liter
i uśmiechnęłam się zawadiacko.
Jego wargi opadły na moje
i przez tę jedną, słodką chwilę
straciła oddech.
Gdy przerwał, nabrałam
tlenu w płuca i usłyszałam
zbawcze ja Ciebie też.
z jego uścisku i zadarłam głowę
w górę tak, by widzieć jego
cudowne oczy.
Mieniły się chyba wszystkimi
możliwymi kolorami, a ja
zafascynowana oglądałam
to cudowne skrzenie.
Wypowiedziałam po cichu
te dwa słowa dziewięć liter
i uśmiechnęłam się zawadiacko.
Jego wargi opadły na moje
i przez tę jedną, słodką chwilę
straciła oddech.
Gdy przerwał, nabrałam
tlenu w płuca i usłyszałam
zbawcze ja Ciebie też.
środa, 5 marca 2014
Stal i czekal.
'moja walizka spakowana
pełna jest bicia serca
kocimi ruchami błogich myśli
przybliżam się w twoją stronę
moja walizka spakowana
pełna jest bicia serca
od progu wspólnej przyszłości
będziemy podróżować
po zamkniętej przestrzeni
nieistniejącego mieszkania
moja walizka spakowana
byłaby
gdybyś tu stał i czekał.'
pełna jest bicia serca
kocimi ruchami błogich myśli
przybliżam się w twoją stronę
moja walizka spakowana
pełna jest bicia serca
od progu wspólnej przyszłości
będziemy podróżować
po zamkniętej przestrzeni
nieistniejącego mieszkania
moja walizka spakowana
byłaby
gdybyś tu stał i czekał.'
wtorek, 4 marca 2014
Cokolwiek.
Pragnęła, by wreszcie wszystko
wróciło do normy.
By każdego ranka budzić się
u Jego boku,
by widzieć jego uśmiech skierowany
tylko i wyłącznie do niej.
By ponownie szalał na jej
punkcie i dostarczał
jej tych dreszczy i dziwnego
uczucia w żołądku.
Chciała znów poczuć
się jedyną kobietą
na świecie.
W ogóle chciała
czuć cokolwiek.
wróciło do normy.
By każdego ranka budzić się
u Jego boku,
by widzieć jego uśmiech skierowany
tylko i wyłącznie do niej.
By ponownie szalał na jej
punkcie i dostarczał
jej tych dreszczy i dziwnego
uczucia w żołądku.
Chciała znów poczuć
się jedyną kobietą
na świecie.
W ogóle chciała
czuć cokolwiek.
I dawniej.
I dawniej tak byłocudownie, że gdzie się
tylko nie ruszyłam On był.
Śmiałam się ciągle i oczy
moje wypełnione radością
każdy przechodzień
mógł dostrzec już z daleka.
Codziennie zastanawiałam
się jak On to robi, że wiara
w życie mi wróciła,
że ten mrok mój w jasność
przemienił.
I między tym zastanawianiem
się, zawsze czytałam jego
piękne poematy,które tak słał
do mnie co rano i co
wieczór.
I tak tę miłość jego czułam,
że serce moje serenady na jego cześć
śpiewało.
Ale to dawniej było,
bo teraz jakaś nicość Go ogarnęła,
smutek wszelaki i niechciejstwo.
Już nie jest tak cudownie
i poematów już nie czytam.
W ogóle już mało co
zostało mi z tej Jego miłości.
Subskrybuj:
Posty (Atom)